Pomoc

Tryb pamięci

Gdy przyjdzie ta chwila, aplikacja cichnie — i nic nie przepada.

Przełączenie w tryb pamięci robi trzy rzeczy naraz. Zatrzymuje wszystkie przypomnienia zdrowotne, wycisza kolory profilu i otwiera możliwość publicznej strony pamięci. Nic się przy tym nie usuwa.

W Moich zwierzętach zwierzę przechodzi wtedy do własnej sekcji Wspomnienia pod żyjącymi, miniatura traci kolor, a przez róg biegnie żałobna wstążka. Nic nie znika — po prostu nie liczy się tam, gdzie chodzi o dzisiaj.

Strona pamięci ma własny adres, który można wysłać rodzinie albo umieścić w nekrologu. Otworzy się każdemu, kto dostanie link, bez konta.

Wiadomości nie pojawiają się od razu. Najpierw widzi je rodzina — moderacja jest tu życzliwością, nie kolejką. Odpowiadać się nie da i to jest celowe: za kondolencje można podziękować jednym przyciskiem i jedną wspólną wiadomością rodziny. Nikt w żałobie nie powinien zostać z długiem czterdziestu odpowiedzi.

Da się to cofnąć, gdyby ktoś kliknął przez pomyłkę. A adres strony pamięci nigdy się nie zmienia — ludzie wpisują go do ogłoszeń.

Strona wspomnienia nie włącza się sama. Zaraz po przełączeniu pojawia się pytanie, kto może ją zobaczyć: nikt, tylko ten, kto dostanie odnośnik, albo także osoby przeglądające Wspomnienia. Domyślna jest pierwsza możliwość i można to zmienić w każdej chwili.

Adres strony powstaje raz i już nigdy się nie zmienia. Można go umieścić w nekrologu i będzie działał również wtedy, gdy strona zostanie na jakiś czas ukryta i znów włączona.

We Wspomnieniach przy zwierzęciu widnieje imię, lata i — jeśli rodzina sobie tego życzy — także to, kto się żegna. Treść jest dowolna: „rodzina Nowakowskich” albo „Maria Nowak i Józef Nowak”. Pozostawienie pustego pola jest w porządku.

Świeczkę albo parę słów może na stronie wspomnienia zostawić każdy, także bez konta. Wiadomości pojawią się, gdy rodzina będzie mogła je przeczytać. Nie da się na nie odpowiadać pojedynczo, ale rodzina może podziękować wszystkim jedną wiadomością.

Gdy ktoś napisze, przyjdzie e-mail wraz z treścią. Publikuje się ją na stronie wspomnienia: przy oczekującej wiadomości jest oznaczenie i przycisk, który ją wypuszcza. Świeczki nie są zatwierdzane i widać je od razu — przy świeczce nie ma czego czytać.