Szuka domu
Ogłoszenie, które samo idzie dalej — udostępnić je może każdy, nie tylko schronisko.
Przy zwierzęciu należącym do schroniska jest opcja Szuka domu. Po wystawieniu powstaje publiczna strona z własnym adresem, zdjęciem, wiekiem i miastem. Nie ma na niej danych zdrowotnych ani numeru czipa i nigdy nie będzie — publiczna strona pokazuje tylko to, co powinna.
Najważniejsze pole na tej stronie to opowieść. Kilka zdań o charakterze waży więcej niż rasa i wiek razem: „czuły, ale bojaźliwy, chyba ktoś go bił” zamienia wpis w żywe stworzenie. Warto napisać to własnymi słowami, spokojnie niedoskonale. Opowieść zapisuje się przyciskiem, więc rozpisane zdanie nie wyjdzie na zewnątrz.
Udostępnianie ma sens w mediach społecznościowych. Kiedy ktoś wklei link na Facebooka albo wyśle przez WhatsAppa, serwis sam pobierze kartę podglądu ze zdjęciem zwierzęcia — wpis wygląda wtedy jak obrazek, a nie jak adres.
Wszystkie wystawione zwierzęta pojawiają się też na wspólnej stronie Szukają domu, którą znajdzie każdy bez logowania. Można tam filtrować według gatunku i regionu, a link do takiego wyboru da się przesłać dalej. To właśnie różnica wobec własnej strony: udostępnia nie tylko schronisko.
Kiedy zwierzę znajdzie dom, wystarczy to zaznaczyć. Ogłoszenie się zamknie, ale zwierzę zostanie na stronie schroniska wśród adoptowanych — ile zwierząt udało się umieścić, to najlepsze, co schronisko może pokazać.