Strona publiczna zwierzęcia
Jeden adres, który można wysłać komukolwiek.
Każde zwierzę może mieć stronę publiczną pod adresem pawfie.eu/p/ i własną końcówką. Ten adres nigdy się nie zmienia i nigdy nie przekierowuje — ludzie umieszczają go w nekrologach, więc musi działać także za dziesięć lat.
Włącza się go w profilu zwierzęcia i można go w każdej chwili wyłączyć. Dopóki nie zostanie włączony, nie istnieje: kto zgadnie adres, zobaczy pustkę.
Z prywatnej kroniki nic nie trafia tam samo. Na zewnątrz idzie tylko to, co przy wpisie zostanie zaznaczone jako „pokaż na stronie publicznej” — razem ze zdjęciem, które do niego należy. Pozostałe zdjęcia, zapisy zdrowotne ani numer czipa nie wychodzą nigdy. Przy gotowym wpisie można to przełączyć w dowolnej chwili: w kronice pod każdym wpisem jest przycisk „Pokaż na stronie publicznej”.
Stronę i pojedyncze przeżycie można stamtąd udostępnić. W telefonie otworzy się znane menu — Facebook, WhatsApp, Messenger. Na komputerze link zostanie skopiowany.
Odwiedzający może pod każdym opublikowanym wpisem wysłać serduszko i napisać wiadomość. Serduszko liczy się od razu. Wiadomość nie pojawi się, dopóki jej Państwo nie zatwierdzą — znajduje się nad osią czasu, wraz z przyciskami Opublikuj i Ukryj. Decyduje wyłącznie właściciel; edytor w rodzinie ani współpracownik w schronisku nie mają tu głosu.
Ukryta wiadomość nie znika z danych, tylko ze strony. Gdyby ktoś zapytał, co się z nią stało, da się to sprawdzić.