Wspólnie z rodziną
Zwierzę jest wspólne, więc kronika też powinna być.
Rzadko opiekuje się jedna osoba. Partner wychodzi rano, dzieci robią zdjęcia, babcia pilnuje w weekend. Gdyby kronikę prowadził jeden człowiek, brakowałoby połowy dni — zwykle tej weselszej.
Udostępnianie działa przez link, nie przez szukanie kont. Zaproszenie idzie linkiem, druga osoba klika, loguje się swoim e-mailem i jest w środku.
Role się różnią. Kto może pisać, dodaje zdjęcia i wpisy; kto tylko czyta, czyta. Głównym opiekunem zostaje właściciel — trybu pamięci ani przekazania nikt inny nie zrobi.
Ile osób mieści się w gospodarstwie, zależy od taryfy. Płaci się za całe gospodarstwo: liczy się taryfa opiekuna, nie tego, kto właśnie patrzy.